| Sport | Film | Muzyka | Internet | Komputery | Hyde Park | Hobby |
| Miss Ponidzia | Gastronomia |

Miss Ponidzia 2000

NAJPIĘKNIEJSZE PONIDZIANKI 2000 ROKU - MARTA WCZELIK, MAŁGORZATA NOCOŃ, PATRYCJA CHROBOT, DOROTA ZUCHOWICZ I NACZELNY SATYRYK RP - TADEUSZ DROZDA - OCZAROWALI PUBLICZNOŚĆ

    Wybory najpiękniejszej dziewczyny na Ponidziu zawsze wzbudzały wielkie zainteresowanie. Nie inaczej było i w tym roku, tym bardziej, że były to wybory jubileuszowe - odbywające się po raz piąty w naszym regionie, odbywały się w roku 2000 , który dla wszystkich ma pewną symboliczną wymowę. Do tego wszystkiego, jak magnes przyciągała widzów informacja, że ten jubileuszowy konkurs poprowadzi sam: Tadeusz DROZDA. Duże zainteresowanie wzbudzała zapowiedź występu “Dinozaurów”. Bilety wyprzedane zostały w dwa dni. To stworzyło pewien komfort

organizatorom i głównym bohaterkom imprezy - kandydatkom do tytułu Miss Ponidzia, ale też wywołało ogromną mobilizację. Dziewczęta trenowały po kilka godzin dziennie, by wspaniale zaprezentować się publiczności, która tak licznie przybyła z całego regionu Ponidzia, a także z Kielc. Ćwiczenia tak intensywne możliwe były dzięki pracownikom BSCK, którzy udostępnili pomieszczenia Domu Kultury i osobistemu zaangażowaniu w przygotowanie imprezy dyrektora tej placówki pana Jerzego Cygana.

    W tym czasie, kiedy do występu finałowego dziewczęta przygotowywała pani Barbara Ścisło, trwały w redakcji - i poza nią - trudne, żmudne prace organizatorskie, którymi zajmowały się Aneta Domańska i Izabela Lotka. Nieoceniony- jak zwykle w takich sytuacjach, okazał się redaktor Robert Gwóźdź, który tryskał pomysłami i od razu brał się do ich realizacji. Radą , ale na spokojnie, służył doświadczony, po raz piąty przeżywający przygotowania, redaktor Leszek Marciniec, jak zwykle mogliśmy liczyć na pomoc dawnego pracownika redakcji, Macieja Sojki.    

Mimo, że przygotowania do tak ogromnej imprezy są trudne i czasochłonne , przy takim zaangażowaniu pracowników i współpracowników, oraz współorganizatorów - pracowników BSCK w Busku, wszystko układało się znakomicie. Mimo wielu momentów zdenerwowania, napięcia, z nadzieją oczekiwaliśmy na godzinę O, a więc na godzinę 17 dnia 5 lutego roku 2000. I ten moment nastąpił.

GODZINA ZERO 

    Zaczęło się od prezentacji tych firm i osób, które tę wielką imprezę poparli finansowo, która miała tak wspaniałą oprawę artystyczną dzięki ich hojności. Punktualnie zaś o godzinie 17 redaktor naczelny “Tygodnika Ponidzia”, główny organizator imprezy, zapowiedział otwarcie jej kolejnej, V Jubileuszowej edycji. 

    Wiadomo, że w tego typu imprezie najważniejsze są dziewczęta i zebrani z niecierpliwością oczekiwali na pierwszy pokaz panien uczestniczących w wyborach miss, ale ważni są też ci, którzy o kolejności miejsc decydują, czyli jurorzy. W V Jubileuszowych Wyborach Miss Ponidzia w fotelach jurorów zasiedli: Tadeusz Ura - przewodniczący, panie - Elżbieta Kaszowicz i Stanisława Stasiak, panowie - Zbigniew Baran, Krzysztof Czerwiec, Mieczysław Sas, Jan Treliński.

    Nastąpił moment kulminacyjny. Piękna, spokojna melodia, przez chwilę pusta scena, wzmagające się emocje i .... są... Na scenę we wspaniałych wieczorowych sukniach weszły wolno, ale pewnym krokiem chociaż z ogromną tremą, główne bohaterki wieczoru. Jedenaście wspaniałych dziewcząt, prezentujących nieprzeciętną urodą, wdzięk i figury wymiarami zbliżone do uznawanych za idealne. Reakcja całej widowni była taka sama - wielkie , wielkie brawa - uznanie dla panien i dla tych, co z nimi pracowali, by wyglądały tak właśnie: pięknie, radośnie, tak jak wyobrażamy sobie młodość, piękno i radość życia. Burza oklasków była również sygnałem dla organizatora, że impreza ruszyła, podoba się, że musi być dobrze. A wiara w powodzenie jest wtedy potrzebna nie tylko występującym dziewczętom...

    Do dziewcząt dołączyli chłopcy, młodzi dżentelmeni, którzy każdą damę podprowadzali do mikrofonu, a one przedstawiały się publiczności. Padały nazwiska - raz głośniej, raz z nutką zdenerwowania w głosie , dziewczęta mówiły także o swoich zainteresowaniach, aspiracjach, planach życiowych. Było dostojnie, chociaż na scenie przebywali sami bardzo młodzi ludzie, było elegancko bo młode damy były w długich, pięknych sukniach wieczorowych ufundowanych przez redakcję “TP”, a panowie w galowych strojach specjalnie przygotowanych na

 tę okazję przez państwa Wałowskich prowadzących w Busku Zdroju salon sprzedaży odzieży męskiej firmy SUNSET SUITS.

    Kolejny punkt programu podbił serca widzów. Na scenie pojawił się ze swoim programem mistrz satyry TADEUSZ DROZDA. Jeżeli ktoś z widzów do tej pory nie miał najlepszego humoru, po tym występnie “rzucił smutki w kąt” i bawił się wraz z e wszystkimi w najlepsze. Bo też to co zaprezentował publiczności Tadeusz Drozda - było po prostu - najlepsze. Następne punkty imprezy to prezentacja dziewcząt w tańcu sportowym ( koszulki i czapeczki firmowe z napisem “Tygodnik Ponidzia” - ukłon i podziękowania dla firmy EUDARCAP państwa Kobosów ze Zborówka gm. Pacanów, za 

gratisowe wykonanie nam reklamówek), pokaz mody w wykonaniu męskim - prezentacja wyrobów wspomnianej już firmy SUNSET SUITS, prezentacja odzieży sportowej oferowanej przez firmę STATON ( sklepy w LOTOSIE i w parku uzdrowiskowym), a także sukni oferowanych przez STATON.    

    Zamiast tradycyjnych pytań kierowanych przez jurorów do kandydatek, Tadeusz Drozda, sam osobiście wziął na spytki te niewiniątka. A bały się tej rozmowy, na scenie, przy publiczności - okrutnie. Okazało się, że mistrz tak wielki i z tej wydawało by się prostej rozmowy, uczynił doskonały punkt programu, który bawił publiczność, a dziewczęta były po rozmowach zachwycone: rozmawiały z samym Drozdą- i to publicznie. A dowód tego mają w postaci zdjęć dokumentujących i potwierdzających ten doniosły fakt, bo o rozmowę taką wcale nie jest łatwo. Zdjęcia znajdą się - co pewne - w domowych archiwach. Będzie też co opowiadać koleżankom i kolegom w czasie towarzyskich spotkań i wspomnień. 

    Zobaczyliśmy też wkrótce pana Tadeusza w naszej firmowej koszulce. Wyglądał wspaniale. Szkoda tylko, że mieszka tak daleko od Buska, a to utrudnia kontakt. Chociaż kto wie, może teraz, po pobycie w naszym mieście, zaistnieje też chociaż raz na naszych gazetowych łamach jego ostre, satyryczne pióro...Poprosimy o to... 

    Na scenie kilkakrotnie zaprezentowały się DINOZAURY, zespół muzyczny rodem z Pińczowa. Niby tak blisko Buska, a tak jeszcze mało znany w Busku. Wypełniliśmy tę lukę. Zespół od pierwszego wejścia zyskał wielką sympatię i był burzliwie oklaskiwany. Widzowie- po programie -nie szczędzili słów pochwały i gratulacji organizatorom, za tak trafny wybór.

    Nadszedł wreszcie moment, najmniej lubiany przez dziewczęta, ale za to, owszem przez publiczność, zwłaszcza jej męską część. Na scenie pojawiły się dziewczęta w kostiumach kąpielowych. I znów przywitała je burza braw. Bo też prezentowały się świetnie. Była to zarazem ostatnia już punktowana prezentacja. Po niej jurorzy udali się na naradę, dziewczęta z firmy PRIMA, które wcześniej częstowały wszystkich napojami i sokami produkowanymi przez ten zakład, teraz pozbierały kupony (dziękujemy za pomoc !) z wytypowanymi przez publiczność dziewczętami do tytułu Miss Publiczności.

Za kulisami trwały więc intensywne obliczenia w celu ustalenia, która z panien najbardziej podobała się widzom, jurorzy wyłaniali spośród kandydatek te, które ich zdaniem powinny zdobyć tytuły miss.

    Na scenie królował Tadeusz Drozda i Dinozaury. Mimo wielkiego oczekiwania i napięcia, artyści, nasi goście, wspaniale bawili publiczność. Do momentu, aż....na scenie pojawił się przewodniczący jury pan Tadeusz Ura z protokołem podpisanym prze siedmiu "gniewnych".

    Rozpoczęła się ceremonia ogłaszania wyników, nakładania szarf i koronowania "misek".

Pan Tadeusz Ura oświadczył w imieniu wszystkich jurorów, że MISS FOTO 2000 roku na Ponidziu została panna z nr 9 - tu burza oklasków. Nr 9 - to Dorota Zuchowicz

Miss Publiczności - panna z nr 3 - wielki aplauz widowni. Nic dziwnego, to przecież widzowie wybrali ich zdaniem najpiękniejszą dziewczynę. Wielkie brawa były potwierdzeniem, że tak właśnie sala typowała. Nr 3 - to Małgorzata Nocoń.

Emocje rosły. Kolejne miejsce, to już poważny tytuł i korona. II Wicemiss Ponidzia 2000 roku została dziewczyna z nr ...7. Patrycja Chrobot, siedemnastolatka z Pińczowa. 

Przewodniczący jury oświadcza: tytuł I Wicemiss Ponidzia 2000 roku wywalczyła panna z nr ...3. Ponownie trójka, ponownie Małgorzata Nocoń, która w tym momencie udekorowana została drugą szarfą i koroną.

Szczęśliwą zdobywczynią tytułu Miss Ponidzia na cały 2000 rok jest Marta Wczelik. Wielkie brawa dla wszystkich dziewcząt, piękne kwiaty, fotel, tradycyjne kilka minut dla licznie zgromadzonych fotoreporterów. I ciągłe brawa, brawa, brawa, dla najpiękniejszych dziewczyn z Ponidzia.

O godzinie 20 organizatorzy i artyści, a także fotoreporterzy, spotkali się z dziewczętami, które wywalczyły tytuły Miss, w restauracji PANAMA w Skorzowie, gdzie zaprosiła nas pani Elżbieta Kaszowicz - członkini jury wyborów. W miłej, wspaniałej atmosferze, przy pięknie zastawionym smakołykami stole i przy lampce szampana, złożyliśmy dziewczętom gratulacje i rozpoczęliśmy wspomnienia z dopiero co zakończonej imprezy. Jury miało też okazję zrobienia kilku zdjęć w towarzystwie finalistek.

    Wspaniała ( to nie tylko nasza ocena) impreza - V Jubileuszowe Wybory Miss Ponidzia 2000 roku dobiegła końca. Szkoda, że nastąpiło to tak szybko, chociaż wspólnie bawiliśmy się równiutkie 3 godziny. Szkoda, że teraz już nieczęsto oglądać będziemy te wspaniale prezentujące się dziewczyny, nie będziemy słuchać Dinozaurów. Dla wielbicieli talentu Tadeusza Drozdy mamy jednak wspaniałą niespodziankę. Tadeusz Drozda zgodził się jeszcze raz wystąpić przed buską publicznością także w BSCK. Więcej informacji na temat występu Tadeusza Drozdy, na stronie reklamowej Tygodnika Ponidzie. Dodajmy tylko, że występ Tadeusza Drozdy wzbogaci konto Szpitala “Górka”. Mamy więc możliwość połączenia przyjemnego z pożytecznym. 

    Do wyborów tegorocznych miss powracać będziemy zapewne na łamach naszego pisma jeszcze często i wspominać to co było najpiękniejsze, ale także i “chwile grozy”, bo takie też przeżywaliśmy. Uchylimy rąbka tajemnicy i pokażemy jak przebiegała impreza “za kulisami”. To już wkrótce !!! 

    Przypominamy także, że w dalszym ciągu trwa konkurs na Miss Czytelników - kupony zamieszczane są w naszej gazecie, a także Miss Internetu - głosujemy w internecie. Szarfy i nagrody rozdane zostaną w czasie uroczystych obchodów pięciolecia działalności naszej gazety. 

    Relację z wręczenia nagród wszystkim dziewczętom, które wywalczyły tytuły miss zamieścimy w kolejnym wydaniu "TP", oraz na naszych stronach internetowych. Wówczas zamieścimy również listę tych z pośród biorących udział w typowaniu Miss Publiczności, którzy wylosowali drobne upominki i gadżety.

Materiał dostarczył Tygodnik Ponidzia


Strona zamieszczona na serwerze www.busko-zdroj.com
Projekt, wykonanie i prawa autorskie: "Real" www.realnet.pl

Tanie skrzynki
i konta pocztowe

Skrzynka pocztowa:
- nazwa@realnet.pl
- alias pocztowy
- od 5zł miesięcznie
- 2 tyg. testu za darmo
Konto:
- nazwa.realnet.pl lub
 inny (wymaga rejestracji)
-
5 MB pow. na dysku
- 1 skrzynka pocztowa
- 1 alias pocztowy
- licznik odwiedzin
- dostęp FTP, WWW
- już od 15 zł/miesiąc
Pełna oferta:
www.realnet.pl