| Katarzyna Śmigaszewska, lat 16, uczy się w II klasie Szkoły Zasadniczej w Busku. |
Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w Wyborach Miss Ponidzia 2000roku?
Prawdę mówiąc, powód jest bardzo błahy, namówiła mnie do "rywalizacji' koleżanka, która również bierze udział w wyborach. Rodzina i znajomi podtrzymują mnie na duchu w chwilach zwątpienia, ponieważ w pewnym momencie chciałam zrezygnować z tego konkursu.
Przecież to świetna zabawa, a przy tym można wygrać wiele ciekawych nagród. A ty sama czego oczekujesz od wyborów?
|

|
Rzeczywiście chciałabym się zabawić, przeżyć wspaniałą przygodę, ale niestety nie wierzę w wygraną.
Brak Ci wiary w siebie, twoi znajomi muszą dużo nad tobą pracować, by przekonać Cię do tak fajnej imprezy. Gdybyś jednak wygrała wybory, czy zmieniłoby to coś w twoim życiu?
Myślę, że nie. Ale uważam, że
dziewczęta biorące udział w wyborach mają większe powodzenie
u chłopców, mimo że są one również poddawane ostrej krytyce
przez nich samych.
Opowiedz nam coś o sobie, o
szkole, jakie masz plany na przyszłość?
Obecnie zdobywam
zawód ciastkarza, zamierzam jednak dalej się uczyć, może w
technikum... Co do dalszych planów jeszcze nie wiem, nie
zastanawiałam się nad tym.
Czym się interesujesz, jak spędzasz
wolny czas?
Lubię czytać
książki, chodzić do kina, oglądać filmy zwłaszcza o tematyce
przygodowej. Ponadto uprawiam sport - pływam, gram w piłkę ręczną,
dużo jeżdżę na rowerze, a zimą na łyżwach. Lubię chodzić
na dyskoteki, mam wielu przyjaciół, z którymi chętnie się
spotykam. W domu słucham raczej spokojnych piosenek. Uwielbiam
zwierzęta.

Można Cię zapytać, co jest twoim marzeniem?
Marzeń mam wiele, jednym z nich jest po ukończeniu szkoły wyjechać w podróż dookoła świata, poznać ciekawych ludzi, zwiedzać. Dotychczas dużo podróżowałam, lecz tylko po Polsce.
Masz rodzeństwo?
Tak, mam starszego brata, który będzie mi gorąco kibicował wraz ze swoimi kolegami podczas wyborów.
Dziękujemy za rozmowę.
|