Anna Szymaszek ma 20 lat, jest studentką
Politechniki Świętokrzyskiej o kierunku Inżynieria Środowiska.
Pochodzi z Pacanowa.
|
- Aniu, powiedz co skłoniło
Cię do wzięcia udziału w Wyborach Miss Ponidzia 2000 r.?
Może
to banalne, ale namawiała mnie koleżanka oraz pewien pan.
Decyzję jednak podjęłam sama i dosyć
szybko. Przyznam się,
że brałam już udział w wyborach miss na Słowenii.
-
Opowiedz nam o tym, jak to się stało, że tam właśnie
"startowałaś" w konkursie piękności? |

|
Od ośmiu lat trenuję w
Kieleckim klubie Progress Łysogóry. Będąc ze swoją drużyną
na zawodach na Słowenii dla zabawy zgłosiłam swoją kandydaturę
na odbywających się w tym czasie wyborach miss. Miałam szczęście,
zdobyłam pierwsze miejsce i tytuł Miss Foto Festa. Powiodło się
też mojej drużynie, która wygrała zawody.
- Jakie są twoje
zainteresowania, co robisz w wolnych chwilach?
Interesuję
się sportem, jak już powiedziałam, szczególnie piłką ręczną.
Lubię pływać, tańczyć, jeździć na rowerze i na rolkach. W
wolnych chwilach czytam książki, zwłaszcza te
fantastyczno-przygodowe (Karola Maya), słucham różnej muzyki:
techno, dance, rock. Uwielbiam zwierzęta, mam w domu trzy psy i
trzy koty. Lubię chodzić do kina, spotykać się z przyjaciółmi
w kawiarni lub na dyskotekach. Imponuje mi szybka jazda
samochodem.
|

|
- A może podzielisz się
z nami swoimi planami na przyszłość?
Pragnę
ukończyć studia z pozytywnym wynikiem, znaleźć dobrą,
ciekawą i interesującą pracę. O dalszych planach jeszcze
nie myślałam, jestem realistką i nie wybiegam daleko w
przyszłość.
- Masz
rodzeństwo?
Tak,
mam starszego i młodszego brata oraz młodszą siostrę.
- Jak sobie
radzisz z gotowaniem, wiem, że sztuka kulinarna staje się
coraz bardziej obca młodym dziewczętom... |
To prawda, nie umiem
specjalnie gotować, ale potrafię przyrządzać przepyszne sałatki
warzywne.
- Gdybyś otrzymała koronę
najpiękniejszej w naszych wyborach, czy startowałabyś dalej, w
wyborach ogólnopolskich?
Myślę, że
tak. Traktuję to raczej jako zabawę, przygodę, nowe doświadczenia
i znajomości. |