|
JUSTYNA JANIK - absolwentka
buskiego LE, obecnie studentka w Wyższej Szkoły Ekonomii i
Administracji w Kielcach już dwa lata temu myślała o zgłoszeniu
się do konkursu Miss Ponidzia. Zabrakło jej odwagi. Uczyniła to
dopiero w tym roku. Teraz ma szansę zostać Miss Ponidzia 2000
roku.
|
Co robisz, oczywiście oprócz
zajęć jakie towarzyszom studentom?
Pracuję. Jestem
stażystką w Miejsko Gminnym Zakładzie Komunalnym w Busku
- Zdroju. Umowa stażowa przewiduje, że będę zatrudniona
do listopada.
Już wcześniej powiedziałaś
nam, że myślałaś o zgłoszeniu się do konkursu dużo
wcześniej. Co spowodowało, że decyzję podjęłaś w tym
roku? |

|
Wcześniej nie miałam odwagi.
Teraz też się głęboko nad decyzją zastanawiałam, że teraz
pomogli mi w podjęciu decyzji znajomi. Namówili mnie.
Przekonali, że Wybory Miss Ponidzia to przede wszystkim wspaniała
zabawa, dużo emocji, a ja to uwielbiam. Lubię ten dreszczyk
emocji przed czymś zupełnie nowym, w ogóle mi nieznanym.
Spodziewasz się wygranej i tej
wspaniałej korony?
Prawdę mówiąc
nigdy nie myślałam o zajęciu pierwszego miejsca. Marzę
zaledwie o udanym starcie. Wyobrażam sobie jak to będzie gdy
znajdę się na scenie. I już w tej chwili mam tremę. Tyle osób,
światła, ogromne zainteresowanie publiczności, kamery, aparaty
fotograficzne. To trochę przeraża, ale jednocześnie pociąga.
To właśnie - moim zdaniem jest to przygoda, na którą większość
dziewcząt liczy i dla której podjęłyśmy taką właśnie
decyzję...
Chcesz powiedzieć, że zupełnie
nie pociąga Cię zdobycie I nagrody?
Oczywiście, bardzo
bym chciała, ale na razie nie wiem nawet co to za nagroda.

Czyli twoja decyzja o rywalizację
o miano najpiękniejszej dziewczyny Ponidzia nie ma podłoża
materialnego?
Absolutnie nie.
Jaka jest reakcja twojego najbliższego
otoczenia na wieść o twojej decyzji o udziale w tej imprezie.
Przyznajmy - imprezie nietypowej?
Wszyscy są bardzo życzliwi,
pomagają mi dobrym słowem. Co także ważne deklarują wsparcie
moralne i dalszą pomoc. Jest to przyjemne, utwierdza mnie w
przekonaniu, że warto uczestniczyć w tej zabawie i bawić się
razem z moimi przyjaciółmi i znajomymi. Myślę, że mój udział
w Wyborach Miss Ponidzia im także przyniesie wiele emocji, że będę
mieć z ich strony mocne wsparcie.
Jakie są twoje zainteresowania
- oczywiście oprócz zawodowych?
Chyba mogę powiedzieć
bez przesady, że wszechstronne. Bardzo wieloma rzeczami interesuję
się zupełnie poważnie. Ale zostańmy tylko przy tak zwanych
rozrywkowych i sportowych. Lubię szybką jazdę samochodem. Szybką
oznacza w tym przypadku taką, na jaką pozwalają przepisy i jaką
prędkość może osiągnąć skoda Felicja (skodę mamy w
rodzinie). Interesuję się sportem. Tak po amatorsku i dla
siebie. Jeżdżę więc rowerem, trochę biegam - dla przyjemności
i zdrowia, dla lepszej kondycji. Interesuję się muzyką, ale właściwie
tylko w zakresie słuchania. Lubię muzykę. Gram też troszeczkę
na flecie.
Wydaje się, że nie masz czasu
na nudę. To wspaniale. Powiedz zatem jeszcze jakie są twoje
najbliższe plany?
Najważniejsze teraz
jest skończenie pierwszego etapu studiów i oczywiście pomyślnie
zdany egzamin na studia magisterskie. Dalsze plany będą
precyzowane później. |