|
Co spowodowało, że zdecydowałaś
się na wzięcie udziału w Wyborach Miss Ponidzia?
Pomysł taki powstał już parę lat temu. Jednak ze względu na
wiek, teraz dopiero mam siedemnaście lat, decyzję mogłam podjąć
w tym roku i teraz chcę spróbować swoich sił.
|
Czy to był wyłącznie twój
wybór, czy może ktoś Cię do tego namówił?
Tym, że
chcę przystąpić do tego konkursu, wiedzą tylko moi
rodzice. Nie namawiali mnie, ale też nie protestowali.
Natomiast koleżanki o niczym nie wiedzą.
No teraz już
wszyscy się dowiedzą. Ale to chyba dobrze . Czy mogłabyś
powiedzieć o sobie coś więcej, aby czytelnicy mogli Cię
bliżej poznać?
Nazywam się
Marzena Więckowska, chodzę do drugiej klasy Liceum
Ekonomicznego w Chmielniku. |

|
Co chciałabyś robić po ukończeniu
tej szkoły?
Nie lubię przemocy, dlatego moje
plany na przyszłość wiążą się z zawodem policjantki. Chciałabym
się dostać do szkoły policyjnej w Szczytnie. Chcę chociaż w
małym stopniu przyczynić się do tego by na ulicach było
bezpieczniej.
Przyznam, że pomysł jest
bardzo oryginalny i życzę Ci abyś go zrealizowała. Wierzę, że
Ci się uda.
Mam taką nadzieję i
będę się starać aby moje marzenia się spełniły.

Czym się interesujesz?
Powiem od razu -
nie lubię czytać książek. Słucham czasem muzyki, lubię też
potańczyć. Najbardziej jednak lubię oglądać filmy, szczególnie
komedie. Jak już powiedziałam nie lubię przemocy, dotyczy to również
filmów. Chciałabym, aby wszystkie scenariusze, również te
pisane przez samo życie, kończyły się happy endem.
Może właśnie twój udział w
Wyborach Miss Ponidzia zakończy się happy endem?
Jeszcze nie myślałam
o tym co by było, gdybym wygrała, ale nie liczę na to. W
konkursie tym bierze udział wiele ładnych dziewcząt, więc
dlaczego miałabym to być właśnie ja?
Jesteś bardzo skromna. Można
przecież odwrócić twoje pytanie: a dlaczego to właśnie nie ty
masz zostać tą najpiękniejszą? Powinnaś w siebie uwierzyć.
Wszystkie jesteście ładne i każda z Was ma szansę na koronę
Miss Ponidzia. Wiara w siebie jednak bardzo pomaga...
To, która z nas
zostanie wybrana najpiękniejszą mieszkanką Ponidzia, zależy od
jurorów. Ja mogę się jedynie starać o to, aby w tym dniu wyglądać
szczególnie pięknie.
Nagrody w konkursie są szczególnie
atrakcyjne. Czy one też są motywacją do wzięcia udziału w
Wyborach?
Wspomniałam już,
że nie liczę na zdobycie tytułu, więc nie myślałam też o
nagrodzie. Owszem, nagrody całkiem fajne, ale chęć przeżycia
przygody jest chyba decydująca. W moim przynajmniej przypadku.
Czy decyzja o uczestnictwie w
Wyborach wpłynęła już w jakiś sposób na twoje życie?
Jeszcze nie odczuwam
żadnych zmian w swoim życiu. Może dlatego, że nikt jeszcze nie
wie o mojej decyzji. Boję się trochę reakcji moich rówieśników.
Z każdym dniem, im bliżej do konkursu, tym bardziej odczuwam
tremę. |